Nazywam się Dorota Tomaszewska i od dziecka wiedziałam, że chcę pomagać ludziom, zapraszam Cię w piękną podróż do szczęścia i zdrowia.

Zanim jednak trafiłam w miejsce, w którym teraz jestem, przebyłam długą drogę różnych doświadczeń. Chęć niesienia pomocy przerodziła się w realny zawód, zawód pielęgniarki.  Ukończyłam Liceum Medyczne a później studia pielęgniarskie w Żyrardowie i to była prawdziwa szkoła życia, pracowałam na Intensywnej Terapii Noworodka, by później zająć się na długie lata epidemiologią.

Prywatnie mam męża, dwie wspaniałe córki, psa i kota. Moje odkrywanie własnej ścieżki przyszło po czterdziestce, kiedy zrozumiałam, że tkwię w jakimś zamkniętym, powtarzającym się schemacie, a życie dzieje się gdzieś poza mną. Zmiany zawsze zaczynają się od tego pierwszego kroku i tak założyłam firmę szkoleniowo – doradczą, organizowałam szkolenia dla personelu medycznego, przygotowywałam placówki do ISO, akredytacji, organizowałam konferencje motywacyjne dla pielęgniarek. W chwili, gdy pojawił się pomysł otworzenia gabinetu Zdrowie/ Uroda/ Relaks, zmiany mocno przyspieszyły a ja zrozumiałam, gdzie jest moja ścieżka życiowa i czym mam się zajmować.

Zaczęłam od profilaktycznych badań piersi Braster, przeszłam odpowiednie przeszkolenie i zakupiłam urządzenie oraz pakiet badań. Następnym krokiem był dwustopniowy kurs masażu, który otworzył mnie na pracę z ciałem, pracę z dotykiem, z energią. Już na kursie odkryłam, że mój dotyk jest dobry, że ludzie dobrze na niego reagują, chciałam więcej, dodatkowo ukończyłam kurs masażu świecą,  Lomi Lomi, gorącymi kamieniami. Jednym z moich ukochanych masaży jest starożytny rytuał masażu twarzy, tu odkryłam, że możemy realnie wpłynąć na drugiego człowieka, przekazać energię, ukoić zmysły.

Na jednym z kursów poznałam swoją przyjaciółkę, która przypomniała mi, że istnieją bańki ogniowe i że można nimi zdziałać cuda. Jestem rocznikiem pielęgniarek, które uczyły się stawiać bańki ogniowe ale głównie w chorobę a tu okazuje się, że bańki działają przeciwbólowo, przeciwzapalnie, rozluźniająco. Pojechałam do Wrocławia, aby tam jeszcze zgłębić wiedzę baniek. Tak zaczęła się rozwijać dużą gałąź mojej działalności czyli Terapie Bólowe, bo ludzie są zestresowani, mają problemy napięciowe, bóle pleców, rwy kulszowe, rwy barkowe, przeciążenia itd., a ja chciałam ulżyć w bólu i rozgryść o co chodzi z tym bólem. Tu zaczął się skok kwantowy mojego życia. Praca z bólem, nowe umiejętności takie jak rozluźnianie mięśniowo – powięziowe, pinopresura, masaż gua – sha, akupunktura ucha. Zaczęłam łączyć metody, obserwować reakcje, dostosowywać do indywidualnych potrzeb pacjenta. Obserwacje i doświadczenia własne wytyczają wektor mojej drogi, (pomoc ludziom ale w zgodzie z naturą). Dodatkowo nauczyłam się, również we Wrocławiu konchowania i świecowania uszu oraz jednego najbardziej magicznych masaży czyli terapii dźwiękiem mis tybetańskich.

Pracując z bólem pacjenta, odkryłam, że stres jest przyczyną wielu chorób (jak nie większości) i że moje zabiegi na chwilę mogą przynieść ulgę ale potrzebna jest zmiana myślenia o swoim ciele u pacjentów, że ludzie mogą wiele zdziałać sami, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie i zdrowie. Potrzebna mi była wiedza jakie zalecenia, ćwiczenia dawać pacjentom. Tak właśnie spełniam moje marzenie i jestem na studiach podyplomowych na Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku Joga i Relaksacja. Prowadzę hatha jogę akademicką u siebie w gabinecie. Skupiam się na prawidłowym wykonywaniu asan, aby zwiększyć mobilność ciała i zniwelować napięcia, bez popisów, konkurowania, joga dla zdrowia i joga dla każdego w małych, kameralnych grupach a na koniec sesji relaksacja przy dźwiękach mis tybetańskich.

Pomagam w bólu, uczę jogi i zachęcam ludzi do zmian, do pełniejszego życia, do cieszenia się życiem, do bycia ze sobą w chwili tu i teraz, tak można powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem i wypełniam swoje przeznaczenie.

Namaste